czwartek, 18 lipca 2013

TOREBKA PATCHWORKOWA

Z rozpędu zrobiłam z resztek po narzucie torebkę. Zastanawiam się ją sprzedać, czy sobie zostawić, bo te kolory działają na mnie wyjątkowo uspokajająco :). Od jakiegoś czasu myślałam już o torebce z patchworku, a wczoraj pod wpływem chwili po prostu się za nią wzięłam, nie myśląc zbyt wiele. Nie wiem, czy zauważyliście, że zbytnie myślenie człowiekowi szkodzi, ale z kolei czasem pod wpływem nie myślenia robi się głupstwa.
Chciałam do niej zrobić zapięcie na guzik i pętelkę, ale za namową syna zamówiłam zatrzaski magnetyczne do torebek. Tylko, czy uda mi się taki zatrzask założyć? Pewnie za kilka dni się okaże. A na razie fotki torebki - pierwszej torebki jaką w życiu uszyłam.

torebka z patchworku
na ramię

torebka z patchworku

torebka z patchworku

torebka z patchworku
i w ręce

torebka z patchworku
na poręczy schodów gotowa do drogi

torebka z patchworku

torebka z patchworku
wnętrze torebki, z kieszonką

torebka z patchworku
szczegóły

torebka z patchworku
i jeszcze raz wnętrze torebki

wtorek, 16 lipca 2013

PATCHWORKOWA PODUSIA

Na problemy najlepsza jest praca, więc wyjęłam różne resztki i wyszła mi poduszka z resztek, czyli patchwork. Moje ulubione kolorki, intensywne, połączone z kwiatuszkami, a do tego próbki haftów mojej nowej maszyny JUKI, która jak to nowe rzeczy wkurza mnie strasznie. Do starej byłam przyzwyczajona, więc i szyło się łatwiej. 

patchwork
patchworkpatchwork

patchwork


patchwork


piątek, 12 lipca 2013

TECHNIKA SZYCIA PATCHWORKU.

Szycie narzuty patchworkowej jest trudnym przedsięwzięciem. Przede wszystkim trzeba mieć wizję narzuty i wzoru. Potem trzeba poszukać odpowiednich materiałów, zrobić szablony części i można się brać za wykrawanie kolejnych kawałków patchworku, ale …. można też inaczej.

Ja robię odwrotnie, rozkładam na stole lub łóżku materiały, które do siebie pasują, czasem robię to kilka razy, albo wyciągam różne zestawy materiałów i wtedy tworzy mi się w głowie wizja. Potem zaczynam ciąć, bez szablonów i bez wzorów, bez rozrysowywania wzoru. W miarę szycia dopasowuję kawałki do siebie i zdaję się na intuicję i improwizację. Efekty są zwykle niezłe, choć nieprzewidywalne.  Przyjęłam taką metodę, bo kiedy jeszcze malowałam i rysowałam nigdy nie udało mi się osiągnąć tego, co miałam w głowie, ale efekty były ciekawe, więc w przypadku patchworków założyłam od razu, że moje wizje i tak w realu wyjadą inaczej, więc lepiej zdać się na przypadek i prowadzenie „z góry”, bez planu i oczekiwań.


Kupiłam wreszcie płótno na spód do ostatniej narzuty, tej sprzed wielu tygodni, sprałam je dziś i jutro mam nadzieję ją skończyć. Zobaczymy jak mi pójdzie :).

Właśnie skończyłam wczoraj wreszcie liliową narzutę patchworkową. Oto końcowy efekt:

patchworki

patchworki

patchworki

patchworki

patchworki

patchworki

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...