No więc szukałyśmy przez weterynarza, w internecie i przez sąsiadów. I w efekcie okazało się, że moja zaprzyjaźniona sąsiadka wyprowadza się od męża i nie chce kota z nim zostawić, więc rudy trafił do nas :). Po dosłownie godzinie uznał, że jest u siebie i poszedł spać w moim łóżku. Jak na kota reakcja dość dziwna, zupełnie nie tęskni za dawnym domem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie sobie inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie sobie inne. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 października 2015
Nowy kot w domu
Tej jesieni myszy tak bardzo rozprzestrzeniły się w domu, że Ania zarządziła kota w domu. Okazało się, że wcale tak łatwo kota nie można znaleźć. W schronisku wyraźnie nas olali i nie chcieli dać nam kota, nie wiadomo dlaczego. Być może przyczyną było to, że Ania wyznała, że kot nam potrzebny do łapania myszy, ale w końcu do czego niby kot ma być? tylko do przytulania i robienia dobrego wrażenia? Kot to zwierzę i w naturalny sposób po prostu łapie wszystko co się rusza, w tym również myszy. U mnie kot ma dobrze, może spać w każdym łóżku jakie sobie wybierze, dostaje żarcia ile chce, robi co chce, więc nie rozumiem dlaczego nie miałby również łapać myszy.
No więc szukałyśmy przez weterynarza, w internecie i przez sąsiadów. I w efekcie okazało się, że moja zaprzyjaźniona sąsiadka wyprowadza się od męża i nie chce kota z nim zostawić, więc rudy trafił do nas :). Po dosłownie godzinie uznał, że jest u siebie i poszedł spać w moim łóżku. Jak na kota reakcja dość dziwna, zupełnie nie tęskni za dawnym domem.
No więc szukałyśmy przez weterynarza, w internecie i przez sąsiadów. I w efekcie okazało się, że moja zaprzyjaźniona sąsiadka wyprowadza się od męża i nie chce kota z nim zostawić, więc rudy trafił do nas :). Po dosłownie godzinie uznał, że jest u siebie i poszedł spać w moim łóżku. Jak na kota reakcja dość dziwna, zupełnie nie tęskni za dawnym domem.
piątek, 17 kwietnia 2015
"wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty"
Znowu wiosna. Jest tak pięknie, że żadne słowa nie są w stanie tego wyrazić. Słucham piosenek o wiośnie, patrzę w okno, znoszę kwiaty do wazonu, no i robię zdjęcia:)
środa, 3 grudnia 2014
JESIENNE RÓŻE PO RAZ KOLEJNY
W tym roku przyroda całkiem zmieniła swoje nawyki. Żeby na koniec listopada w ogrodzie kwitły róże, to jeszcze nie widziałam. Co prawda ogród mam dopiero 10 lat, więc wiele nie widziałam, ale jednak. Róże w październiku, mieczyk w połowie listopada, to już było, ale róża na andrzejki to jeszcze nie było:). Ostanie pąki ścięłam zanim stał się mróz i w domu rozkwitły. Są bardzo drobne, ale i tak piękne. Te które rozkwitły na polu wcześniej w czasie mrozów padły, jedna żółta i dwie ciemno różowe.
środa, 24 września 2014
KONIK POLNY
Przed deszczem do domu chowają się różne zwierzątka. Niedawno na wannę wspinał się malutki ślimaczek z muszelką na grzbiecie. Pająki to codzienność, właściwie wciąż od nowa przy każdym sprzątaniu trzeba zbierać firanki pajęczyn ze ścian i wszystkich kątów. W ubiegłym roku gościła u nas żabka rzekotka, jak z bajki, zielona ze złotymi kuleczkami na końcach palców. Wyglądała jak gumowa zabawka przylepiona do szyby. Przy okazji zdjęć żabki można zobaczyć pajęczyny pod szafą:).
A teraz gościmy konika polnego alias świerszcza. Niestety nie jest zielony tylko ciemno brązowy.
A teraz gościmy konika polnego alias świerszcza. Niestety nie jest zielony tylko ciemno brązowy.
niedziela, 17 listopada 2013
LISTOPAD I KWIATY
No i proszę, listopad, zima niedługo, a u mnie w ogrodzie zakwitł mieczyk. Wzięłam go do domu, bo właśnie wykopywałam cebulki mieczyków i w domu pięknie się rozwinął. Mój ulubiony kolor mieczyków na dodatek. To tak na pocieszenie :)
I na deser trochę słońca. Teraz jest bardzo potrzebne, od razu humor się człowiekowi poprawia, jak promienie wpadają do domu i migoczą między łysymi gałęziami.
I na deser trochę słońca. Teraz jest bardzo potrzebne, od razu humor się człowiekowi poprawia, jak promienie wpadają do domu i migoczą między łysymi gałęziami.
poniedziałek, 28 października 2013
środa, 25 września 2013
Owocowa jesień
No właśnie, dopiero była wiosna, a tu już jesień. Zimno, wichry wieją, deszcze padają, jakby już listopad był. Ale na targu z owocami całkiem jesiennie jest :), owoce mają niesamowite kolory. Ale za oknem kolory jeszcze mało jesienne.
niedziela, 4 sierpnia 2013
KWIATY, KWIATY I BRZOSKWINIE
No właśnie, jak w tytule, nie mogę się oprzeć, żeby nie wkleić tu zdjęć, które zrobiłam przy okazji fotografowania torebki :). Kwiaty to coś pięknego, a przy tym tak nietrwałego, że aż się proszą o zdjęcia, żeby je uwiecznić i móc oglądać, gdy już dawno przekwitną. Zatem przedstawiam - floksy i hortensja, a potem brzoskwinie, co prawda to nie kwiaty, ale równie piękne i za dwa tygodnie już ich nie będzie, za to będą słoiki pełne dżemu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















