Szafę babcia odziedziczyła po Niemcach, którzy musieli opuścić Polskę po wojnie wraz z domem i całą resztą dobytku. Szafa była piękna i od dziecka chciałam ją mieć dla siebie i babcia podarowała mi ją jak wychodziłam pierwszy raz za mąż. Szafa przeżyła ze mną i tamto małżeństwo i kolejne, w sumie 36 lat już :). Przez te lata nieco się zniszczyła i zaczęłam marzyć o zmianach.
Najpierw było szlifowanie i malowanie poszczególnych elementów szafy.
Potem wyklejanie w środku tapetą.
Aż w końcu szafa osiągnęła stan, który mnie zadowolił.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aranżacja wnętrz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aranżacja wnętrz. Pokaż wszystkie posty
środa, 16 stycznia 2019
czwartek, 2 października 2014
LAMPA Z PARASOLA
W pokoju brakowało mi jeszcze lamp. Tej u góry, a oprócz tego aż się prosiło o lampę stojącą w rogu za sofą. Miałam nawet na oku jedną lampę w komisie w Krakowie, ale nie miałam okazji tam pojechać i nie miałam kasy na nią i dobrze, bo w międzyczasie razem z Anią wpadłyśmy na genialny pomysł. Po pierwsze, że dysponuję statywem z zestawem lamp do fotografii na dwie żarówki, którego mało używam, a po drugie, że ten zestaw zaopatrzony jest w białą parasolkę rozpraszającą światło. I w ten sposób zyskałam piękną i oryginalną lampę stojącą.
Wersja dzienna:
I wersja wieczorna:
A tu bardziej nastrojowo, bo bez lampy błyskowej:
Wersja dzienna:
sobota, 27 września 2014
POKÓJ KOMINKOWY
Zmiany dotknęły również pokój kominkowy, zwany salonikiem. Bo dużych salonów nie lubię, uważam, że to strata pieniędzy ogrzewać pokój, który w efekcie służy tylko do oglądania telewizji, nie mówiąc o tym, że telewizji nie mam i oglądamy tu tylko filmy na komputerze. W przyszłości być może stworzymy salę kinową kupując rzutnik i ekran, ale na razie obywamy się zwykłym monitorem komputerowym.
Pokój, podobnie jak inne, zmienił kolor z białego na bladziutki zielony na dwóch ścianach i intensywną zieleń na kominku. W efekcie wszystko w pokoju wydaje się być zielone, bo jeden z obrazów na ścianie też jest intensywnie zielony no i obrazy stworzone przez okna są teraz jeszcze zdecydowanie zielone.
Pokój, podobnie jak inne, zmienił kolor z białego na bladziutki zielony na dwóch ścianach i intensywną zieleń na kominku. W efekcie wszystko w pokoju wydaje się być zielone, bo jeden z obrazów na ścianie też jest intensywnie zielony no i obrazy stworzone przez okna są teraz jeszcze zdecydowanie zielone.
Pokój jest przykładem na to, jak urządzić pokój bez wielkich nakładów finansowych:). Kanapę i stolik wyrzucił sąsiad, bo sprawił sobie nowe meble. Obrazy, jak obrazy, były po prostu w rodzinie od dawna, jeden mojego ojca, drugi w starej ramie z rodziny mojego byłego.
Kredens to po prostu jedna część meblościanki ze sklepu z używanymi meblami holenderskimi - koszt 500zł. Zrobiona całkowicie z drewna, bez choćby jednego kawałka jakiejkolwiek płyty meblowej.
Krzesła zostały wyrzucone z jakiejś restauracji i wywiezione na spalenie. Na szczęście wywoził je akurat mój były i najlepsze egzemplarze trafiły do mnie, cztery stoją w jadalni, a dwa w saloniku. Wymagają pewnych prac renowacyjnych, za które jeszcze nie udało mi się wziąć, ale wszystko w swoim czasie :).
Jasna szafka to nabytek Oli za 200zł. Początkowo była pomalowana wstrętną olejną farbą w kolorze sraczkowatym i brakowało jej dolnych elementów. Jasiek ją odnowił, dorobił co trzeba, wyprawił woskiem, a w środku przykleił tapetę w kwiaty. Efekt niesamowity!
Kominek na razie jest w fazie remontu, który ma go uzdatnić do ogrzewania, bo nieco już podupadł i do tej pory nie dorobił się obudowy. Na razie zyskał nowe taśmy uszczelniające, sklejoną szybę oraz nową czarną powłokę z farby żaroodpornej. W następnej fazie dostanie obudowę z gipsokartonu i cegieł, a na górnej części zostanie naklejony oryginalny holenderski kafel przywieziony z Holandii przez Anię i Karola.
wtorek, 23 września 2014
JESZCZE RAZ POKÓJ ANI I KAROLA
Ania cały czas myśli nad ostatecznym wykończeniem pokoju, efektem czego jest zarys świata na skośnej ścianie nad łóżkiem.
Ania i Karol są z natury podróżnikami i koniecznie chcieli mieć nad łóżkiem mapę świata. W internecie Ania znalazła naklejki na ścianę z konturem mapy, ale żal się jej zrobiło dwustu polskich złotych i wymyśliła jak zrobić to za darmo.
Praca nad tym trwała trzy dni. Jeden dzień trwały poszukiwania odpowiedniej mapy w stosownej rozdzielczości i pedantyczna praca nad usuwaniem w gimpie i excelu niepotrzebnych elementów w rodzaju siatki geograficznej, małych wysp i innych drobiazgów. Drugi dzień trwało drukowanie mapy na osiemdziesięciu kartkach, z czego dwadzieścia było po prostu pustych, a następnie składanie ich w jedną całość na podłodze na dwóch sklejonych arkuszach bristolu z rolki i wycinanie nożem do tapet konturu. Trzeciego dnia zostało już tylko przyklejenie szablonu do ściany taśmą przylepną dwustronną i pomalowanie farbą.
Teraz Karol nie może czytać książek ( aktualnie Kapuścińskiego ), bo wzrok ucieka mu na mapę i w myślach podróżuje.
Gdyby ktoś chciał skorzystać z gotowego szablonu w rozmiarze 265cm/137cm to załączam plik w excelu, w którym najwygodniej jest go drukować.
Plik do ściągnięcia tutaj mapa świata .
Powstało jeszcze kilka zmian w pokoju. Laptop zyskał nowy futerał, wyjątkowo oryginalny i dostosowany do wystroju pokoju.
A na ścianie zamiast mapy Rumunii zawisł obrazek z kwiatami w złotej ramie, bo kolorystycznie pasuje tylko do tego pokoju.
Ania i Karol są z natury podróżnikami i koniecznie chcieli mieć nad łóżkiem mapę świata. W internecie Ania znalazła naklejki na ścianę z konturem mapy, ale żal się jej zrobiło dwustu polskich złotych i wymyśliła jak zrobić to za darmo.
Praca nad tym trwała trzy dni. Jeden dzień trwały poszukiwania odpowiedniej mapy w stosownej rozdzielczości i pedantyczna praca nad usuwaniem w gimpie i excelu niepotrzebnych elementów w rodzaju siatki geograficznej, małych wysp i innych drobiazgów. Drugi dzień trwało drukowanie mapy na osiemdziesięciu kartkach, z czego dwadzieścia było po prostu pustych, a następnie składanie ich w jedną całość na podłodze na dwóch sklejonych arkuszach bristolu z rolki i wycinanie nożem do tapet konturu. Trzeciego dnia zostało już tylko przyklejenie szablonu do ściany taśmą przylepną dwustronną i pomalowanie farbą.
Teraz Karol nie może czytać książek ( aktualnie Kapuścińskiego ), bo wzrok ucieka mu na mapę i w myślach podróżuje.
| mapa świata |
| mapa świata nad łóżkiem z narzutą w kolorach lata |
Plik do ściągnięcia tutaj mapa świata .
Powstało jeszcze kilka zmian w pokoju. Laptop zyskał nowy futerał, wyjątkowo oryginalny i dostosowany do wystroju pokoju.
poniedziałek, 22 września 2014
CZAS NA MÓJ POKÓJ
W zasadzie mało oryginalny. Po raz pierwszy mam inne ściany niż białe, bo w kolorze kawy z mlekiem. Brak też staroci poza może pulpitem z fortepianu. Pokój jest podzielony na części: do pracy, do spania, do wypoczynku.
Całość w kolorach spokojnych, stonowanych, od ciemniejszych ścian odbijają się jasne meble, firanka zyskała tło, na którym doskonale jest widoczna. Pokój byłby śmiertelnie nudny, gdyby nie narzuta na sofie w mocnych kolorach z zupełnie innej palety, bo turkusowy, lila i ciemny niebieski. Łącznikiem kolorystycznym z resztą pokoju jest obraz mojej mamy z uliczką z Krety ustawiony na sztaludze malarskiej.Obraz dodaje światła w ciemnym kącie pokoju, który pomalowany jest na najciemniejszy odcień kawy z mlekiem, aby ukrywać sadzę, która osadza się nad wylotem kanału z kominka, dzięki któremu mam w pokoju ciepło.
Wśród obrazków rysunek mojego ojca z lat sześćdziesiątych oraz świecznik z blachy miedzianej również jego autorstwa.
Na szafie w części do pracy kącik dla posążków buddy, który zdecydowanie powinien czuć się dobrze w cieniu cissusa.
I nowe poduszki specjalnie do narzuty. Jedna z turkusowego lnu, druga ze starej sukienki w kolorze lila.
Całość w kolorach spokojnych, stonowanych, od ciemniejszych ścian odbijają się jasne meble, firanka zyskała tło, na którym doskonale jest widoczna. Pokój byłby śmiertelnie nudny, gdyby nie narzuta na sofie w mocnych kolorach z zupełnie innej palety, bo turkusowy, lila i ciemny niebieski. Łącznikiem kolorystycznym z resztą pokoju jest obraz mojej mamy z uliczką z Krety ustawiony na sztaludze malarskiej.Obraz dodaje światła w ciemnym kącie pokoju, który pomalowany jest na najciemniejszy odcień kawy z mlekiem, aby ukrywać sadzę, która osadza się nad wylotem kanału z kominka, dzięki któremu mam w pokoju ciepło.
| część salonowa |
| kącik do pracy |
| obraz |
Na ścianie frontowej mam moją wymarzoną galerię małych ramek, antyram i zdjęć rodzinnych. Z jednej strony jest toaletka, czyli komoda z szufladami, nad nią lustro w prostej drewnianej ramie, a dookoła lustra różne obrazki i obrazeczki w różnego rodzaju drewnianych ramkach. Z drugiej strony drzwi rodzinne zdjęcia w antyramach na białym tle rozjaśniają całość ciemnej ściany. W kąciku nocna lampka z dużą białą świecącą kulą, a obok niej na sąsiedniej ścianie imitacja starej ikony wykonana przez mojego ojca.
| galeria |
| ikona |
| rodzinne zdjęcia |
| akt |
| świecznik |
Na szafie w części do pracy kącik dla posążków buddy, który zdecydowanie powinien czuć się dobrze w cieniu cissusa.
| posążki buddy |
I nowe poduszki specjalnie do narzuty. Jedna z turkusowego lnu, druga ze starej sukienki w kolorze lila.
| poduszka ozdobna |
| sofa z narzutą patchworkową |
niedziela, 14 września 2014
MIESZKANIE OLI I JASIA W NOWEJ ODSŁONIE
Dzieci rosną, dorośleją, wychodzą z domu i wiją swoje gniazdka. Dziś z tej serii mieszkanie Oli i Jasia, nowo poślubionych. Mieszkanie jeszcze nie jest urządzone do końca, ale i tak warte pokazania. Oboje mają wyjątkowe poczucie gustu, dobry smak i artystyczne zacięcie, ale gustują raczej w staroświeckich rozwiązaniach, antykach i romantycznym stylu.
Po wejściu w oczy rzuca się przede wszystkim suknia ślubna zawieszona w drzwiach sypialenki:
I w zbliżeniu:
Jedna ściana salonu, ta która łączy go z kuchnią, jest niebieska i na jej tle pięknie prezentuje się okrągły stary stół przybrany serwetką w różyczki i naczyniami z Bolesławca:
A teraz część salonowa pokoju, wszystko w bieli z odrobiną czerni plus stare meble i obrazy:
A sypialnia w romantycznym różowym kolorze:
Czekam na dalszy ciąg, bo właśnie robią się meble do kuchni, o czym będzie na pewno w jednym z następnych postów :). Będzie też o ślubie i weselu, bo aranżacja jednego i drugiego była bardzo oryginalna, romantyczna i piękna. Ale na razie jeszcze nie mam zdjęć, więc na to trzeba będzie poczekać.
Po wejściu w oczy rzuca się przede wszystkim suknia ślubna zawieszona w drzwiach sypialenki:
I w zbliżeniu:
Jedna ściana salonu, ta która łączy go z kuchnią, jest niebieska i na jej tle pięknie prezentuje się okrągły stary stół przybrany serwetką w różyczki i naczyniami z Bolesławca:
A teraz część salonowa pokoju, wszystko w bieli z odrobiną czerni plus stare meble i obrazy:
A sypialnia w romantycznym różowym kolorze:
Czekam na dalszy ciąg, bo właśnie robią się meble do kuchni, o czym będzie na pewno w jednym z następnych postów :). Będzie też o ślubie i weselu, bo aranżacja jednego i drugiego była bardzo oryginalna, romantyczna i piękna. Ale na razie jeszcze nie mam zdjęć, więc na to trzeba będzie poczekać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








